lenistwo

Ospa

  Dopadła mnie ospa. Tak, właśnie ospa – wietrzna. Od dziecka jakoś mi się udawało jej uniknąć, aż do zeszłego tygodnia. Siedzę więc w domu, wmawiam sobie, że nic mnie nie swędzi, grzecznie łykam lekarstwa, unikam przeciągów i wyglądam jak muchomor. Do tego mogę sobie jeszcze popatrzeć na wykres mojej kondycji na Runalyze (wpis o statystykach rodzi
Read More