Królewna

Koniec palenia, zanurzamy się

Przez ostatnie dwa tygodnie siedziałem w domu i moim zajęciem było zajmowanie się córką, aplikowanie jej różnych lekarstw, szykowanie śniadań, łykanie różnych tabletek i radość z tego, że ospa nie dopadła mnie tak, jak wyczytałem w internetach, że mogła. Ogólnie nie mogę narzekać, oboje z Królewną dobrze się bawiliśmy. Co prawda przez prawie cały ten
Read More

kolejny tydzień kuracji

Wczoraj byliśmy z Królewną na zaplanowanej kontroli, czyli rodzinna wyprawa do lekarzy. Ludzie w poczekalni jakoś dziwnie na mnie patrzyli, jakbym jakieś krosty miał na twarzy albo coś. Nawet jeśli to tylko kilka, a przecież nie będę na wizytę czekał na zewnątrz, skoro mam unikać przeciągów. Lekarka stwierdziła, że łagodnie przechodzę, jak na ospę w
Read More

Ospa

  Dopadła mnie ospa. Tak, właśnie ospa – wietrzna. Od dziecka jakoś mi się udawało jej uniknąć, aż do zeszłego tygodnia. Siedzę więc w domu, wmawiam sobie, że nic mnie nie swędzi, grzecznie łykam lekarstwa, unikam przeciągów i wyglądam jak muchomor. Do tego mogę sobie jeszcze popatrzeć na wykres mojej kondycji na Runalyze (wpis o statystykach rodzi
Read More

Kask dla Królewny

O pierwszych doświadczeniach Królewny z fotelikiem rowerowym było tutaj. Dzisiaj wróciłem do domu z kaskiem. Zastanawiałem się nad kolorem, ale wersja biała i błyszcząca kojarzyła mi się z inną rzeczą, a nie z kaskiem. Stanęło więc na wersji różowej, matowej, w motylki. No i oczywiście z doczepianą “złotą” koroną. Wiem, co sobie myślicie, ale ta kombinacja
Read More