Na plaży w Radzyminie

Minął kolejny tydzień i przyszła pora na kolejne zawody. Tym razem z Lotto Poland Bike Marathon wybrałem się do Radzymina. Blisko domu, tylko 17 km jazdy, tyle co codziennie do pracy, ale w przeciwnym kierunku. Wszystko zrobiłem inaczej niż ostatnio. Nic nie spakowałem poprzedniego dnia, nie opchałem się makaronem na kolację (tylko na obiad), na śniadanie jajecznica zamiast owsianki, zakupy po drodze, magnez (który i tak potem został w plecaku), izo popijane po drodze, dojazd na miejsce pół godziny przed startem, żele zdobyczne, czyli zebrane na bufetach w poprzednich tygodniach. Pełna prowizorka, nawet ciśnienia w oponach nie sprawdziłem. I co z tego wyszło? (więcej…)

Czytaj dalej
Close Menu