fbpx

Ten pierwszy wpis

Pomysł na stronę rodził się już od pewnego czasu, ale ciągle tego czasu brakowało. Teraz też brakuje, ale to raczej norma, więc nie ma co dłużej zwlekać.

Dlaczego biketata? Po pierwsze dlatego, że od nieco ponad roku jestem najszczęśliwszym tatą na świecie. Po drugie, ponieważ kilka lat temu ktoś mnie namówił, żebym zlazł z wygodnej kanapy i zaczął się ścigać na rowerze. A że bycie ojcem nie zawsze łatwo pogodzić ze ściganiem się na rowerze (zwłaszcza, jeśli nie jest się mistrzem organizacji), to robi się ciekawie. I to jest ramowy plan dla tego bloga, czy też jakkolwiek by to inaczej nazwać.

Aha, o bieganiu też czasem coś skrobnę, bo też mi się spodobało.

I tyle na początek. Witam i zapraszam

Close Menu