Prosimy nie regulować odbiorników... 

Strasznie dawno nic się tutaj nie pojawiło, co nie znaczy, że się nic nie dzieje. Wyszedłem jednak z założenia, że lepiej pisać rzadziej i wpis dopracować, niż publikować coś niedopracowanego. Zatem niedługo pojawi się nowy wpis, a tymczasem zapraszam na profil na Facebooku. Nie opanowałem jeszcze metody dwukierunkowej synchronizacji, więc drobnych postów z Facebooka na
Read More

Jak fajnie jest pojechać rowerem do pracy... 

Niby mała rzecz a cieszy. Pierwszy raz w tym roku miałem okazję pojechać rowerem do pracy. Królewna z Mamą miały dzisiaj zaplanowane badania, więc zostawiłem im samochód i zamontowawszy bagażnik oraz przytroczywszy zdecydowanie zbyt ciężką sakwę ruszyłem w drogę.

Koniec palenia, zanurzamy się

Przez ostatnie dwa tygodnie siedziałem w domu i moim zajęciem było zajmowanie się córką, aplikowanie jej różnych lekarstw, szykowanie śniadań, łykanie różnych tabletek i radość z tego, że ospa nie dopadła mnie tak, jak wyczytałem w internetach, że mogła. Ogólnie nie mogę narzekać, oboje z Królewną dobrze się bawiliśmy. Co prawda przez prawie cały ten
Read More

kolejny tydzień kuracji

Wczoraj byliśmy z Królewną na zaplanowanej kontroli, czyli rodzinna wyprawa do lekarzy. Ludzie w poczekalni jakoś dziwnie na mnie patrzyli, jakbym jakieś krosty miał na twarzy albo coś. Nawet jeśli to tylko kilka, a przecież nie będę na wizytę czekał na zewnątrz, skoro mam unikać przeciągów. Lekarka stwierdziła, że łagodnie przechodzę, jak na ospę w
Read More

Ospa

  Dopadła mnie ospa. Tak, właśnie ospa – wietrzna. Od dziecka jakoś mi się udawało jej uniknąć, aż do zeszłego tygodnia. Siedzę więc w domu, wmawiam sobie, że nic mnie nie swędzi, grzecznie łykam lekarstwa, unikam przeciągów i wyglądam jak muchomor. Do tego mogę sobie jeszcze popatrzeć na wykres mojej kondycji na Runalyze (wpis o statystykach rodzi
Read More

A jednak coś się dzieje...

Niby nic, ale jednak. Zacząłem eksperymenty z WordPressem na własnym hostingu. Na razie idzie opornie, muszę się nauczyć, jak to się konfiguruje, żeby było lekko, łatwo i przyjemnie. Na pewno znika sporo ograniczeń, ale też pojawia się dużo rzeczy o których nie mam pojęcia (na razie). Tak więc być może niedługo będzie przeprowadzka (tak naprawdę,
Read More

Rower nieczynny, nic się nie dzieje

Strasznie dawno nic nie napisałem. Ostatnio nie było specjalnie o czym pisać. Żadnych zawodów, rower nieczynny. Zdecydowanie zbyt długo nieczynny. Nie myślałem, że tak prozaiczna czynność jak wymiana łożysk może go unieruchomić na tak długo. Tylne koło zalega w serwisie już ponad tydzień, ale podobno łożyska już pukają do drzwi i “na dniach” wszystko będzie
Read More

Kask dla Królewny

O pierwszych doświadczeniach Królewny z fotelikiem rowerowym było tutaj. Dzisiaj wróciłem do domu z kaskiem. Zastanawiałem się nad kolorem, ale wersja biała i błyszcząca kojarzyła mi się z inną rzeczą, a nie z kaskiem. Stanęło więc na wersji różowej, matowej, w motylki. No i oczywiście z doczepianą “złotą” koroną. Wiem, co sobie myślicie, ale ta kombinacja
Read More

Fotelik dla Królewny

Po ostatnim starcie rower stał sobie grzecznie w piwnicy i czekał na wycentrowanie koła. Jak zwykle w ciągu tygodnia nie było na to czasu po pracy. Dopiero w sobotę udało mi się wszystko wyprostować, przy okazji zmieniłem opony na węższe, przydadzą się na asfalt. Na razie żadnych startów nie planuję, więc można zmniejszyć opory toczenia.
Read More